Kupno samochodu używanego – na co zwracać uwagę

1

Używane samochody zyskują na wartości. To nie żart! Właściciele nowych aut, kupionych zazwyczaj za firmowe pieniądze lub wziętych w leasing, a z rzadka jedynie kupionych na osobisty użytek, mówią między sobą, że nie kupiliby dziś raczej samochodu młodszego niż z 2010 r.

Im starszy, tym lepszy. Byle przebieg miał dobry, karoserię nieprzeżartą, sprawne zawieszenie, niewytartą kierownicę i czystą historię. Nowe auto traci na wartości już w momencie, kiedy wyjeżdża z salonu. Poza tym z samochodem kupionym po 2010 r. jest jak z pralką albo suszarką do włosów – wytrwa bez naprawy najwyżej dwa lata tj. dokładnie tyle, na ile udzielono mu gwarancji.

Dobre używane – na co zwrócić uwagę przy kupnie samochodu używanego?

Kupno używanego samochodu, który będzie służył wiele lat, może jednak również okazać się dużym wyzwaniem. Problemów przysparza kwestia podatku od kupna samochodu, a także brak konkretnego wzoru umowy kupna sprzedaży. Należy pamiętać, że treść umowy powinna być uzależniona od faktycznie istniejących warunków zawieranej transakcji. Nie zawsze zatem jeden wzór sprawdzi się we wszystkich okolicznościach. Minimalną gwarancję dla kupującego stanowić powinno badanie techniczne samochodu, którego należy dokonać jeszcze przed zawarciem umowy.

Na co należy więc zwrócić uwagę, kupując używany samochód?

1. Kupno – wybór auta
Każdy kierowca ma swoje doświadczenia związane z samochodami. Wie też, co jest dla niego najważniejsze w nowej maszynie. Na początku trzeba określić, czy ma to być samochód benzynowy, czy diesel. W przypadku benzyny należy zwrócić szczególną uwagę na przebieg – gdy przekracza 130 tysięcy kilometrów, zakup może być ryzykowny. Diesel jest przystosowany do jazdy długodystansowej, jest na nią bardziej odporny – optymalny przebieg można powiększyć o kolejne 20 tysięcy kilometrów.
Podstawowym kryterium z pewnością okazuje się cena. Ta waha się w zależności od rocznika, stanu samochodu używanego, marki, modelu i wielu innych czynników. Należy jednak wystrzegać się okazji – chociaż mogą brzmieć kusząco, rzadko zdarza się, że nie ukrywają one istotnych mankamentów auta. Jednym z nich może być fakt, że auto jest kradzione.
Warto dokładnie obejrzeć samochód przeznaczony do zakupu. Należy zwrócić uwagę na przykład na rdzę pokrywającą różne elementy karoserii, ogólne zniszczenia, wygląd kierownicy – znane są różne sposoby zerowania liczników, ale to zużyta kierownica jest świadkiem rzeczywistego przebiegu. Ponadto powinno się przyjrzeć oponom – jeśli mają więcej niż 6 lat, są do wymiany. Ich nabycie może dodatkowo powiększyć koszt kupna samochodu.
Jazda próbna również dostarcza wielu cennych informacji – wszelkie niepokojące dźwięki, blokady, szybkość działania hamulców to rzeczy, na które trzeba zwrócić uwagę. Poza perspektywą kierowcy, warto przyjrzeć się też jadącemu samochodowi z zewnątrz – czarny dym wydobywający się z rury wydechowej wskazuje na zużycie silnika.

2. Kupno samochodu – formalności
Kiedy już uda się wybrać samochód, nie należy zapomnieć o dopełnieniu wszystkich formalności. Przynajmniej do momentu rejestracji auto musi mieć ważną polisę OC. Jeśli więc w momencie zakupu polisa straciła ważność, powinno się wykupić OC przynajmniej na 30 dni. W ciągu 14 dni trzeba zapłacić podatek od czynności cywilno-prawnych, czyli od kupna samochodu. Wynosi on 2% wartości rynkowej. Dotyczy to jednak wyłącznie przypadku, gdy samochód sprzedała osoba prywatna – jeśli auto zakupiono w komisie, to na właścicielu komisu spoczywa obowiązek uiszczenia tej opłaty. Na zarejestrowanie samochodu nowy właściciel ma 30 dni. Wniosek składa się w Wydziale Komunikacji Urzędu Miasta. Jeśli samochód ma więcej niż 10 lat, warto pomyśleć o ubezpieczeniu AC.
Poza wymienionymi kwestiami, na które należy zwrócić uwagę przy kupnie używanego auta, wypada poświęcić trochę czasu na rozpoznanie sztuczek, które często stosują sprzedawcy. Popularne określenia – „bezwypadek” wcale nie musi być bezwypadkowy, igła być może przeszła tuning i inne zabiegi upiększające – pierwszy właściciel to często pierwszy właściciel w kraju, a nie jedyny właściciel auta. Dobrze jest zatem poradzić się zaprzyjaźnionego mechanika, który wykorzystując odpowiednie metody, zbada ilość warstw lakieru na karoserii, co pozwoli na bardziej miarodajne ustalenia historii samochodu albo rzeczoznawcy, który oceni, czy proponowana przez sprzedającego cena rzeczywiście odpowiada wartości rynkowej auta. Taka porada nie jest nadmiernie kosztowna – wydatek rzędu 200-300 zł pozwala niekiedy zaoszczędzić i pieniądze, i nerwy, które wiążą się z naprawą usterek, niedostrzegalnych dla laików.

Udostępnij

1 komentarz

  1. Ja zwykle samochody wynajmuję w [REKLAMA] – w takich firmach nie trzeba się przejmować żadnymi formalnosciami takimi jak chociażby kwestie umów. Znam ich dobrze, w tak dużej firmie wszystko jest idealnie przygotowane dla klienta, a mi pozostaje z reguły jedynie wsiąść do samochodu i ruszać przed siebie.

Dodaj komentarz