Wiesz, jak wyprowadzić auto z poślizgu?

0

Mamy luty. Luty słynie z mrozów. A jak mrozy, to i śliska nawierzchnia. A jak ślizga nawierzchnia, to i jeździć trudno, zwłaszcza, że nie przywykliśmy do ostrych zim, a zamiecie śnieżne czy zamarznięta szosa potrafi nas zaskoczyć nawet w środku zimy, niczym drogowców. Podpowiadamy więc, jak wyprowadzić auto z poślizgu przy śliskiej nawierzchni.

Niektóre auta są wyposażone w system ABS, inne nie, ale wszystkie mogą wpaść w poślizg na oblodzonej drodze. Jak przeciwdziałać wypadkowi czy kolizji? Jak uniknąć strat? Skutecznie hamować i jeździć bezpiecznie? Poślizgi grożą nam głównie wówczas, gdy chcemy gwałtownie skręcić lub zahamować. stąd najważniejsza rada – jeździć ostrożnie i z głową, myśląc na zapas.

Zalegający na ulicach śnieg, ulewny deszcze czy marznąca mżawka powodują, że wzrasta mocno ryzyko kolizji. Stąd, takie niesprzyjające warunki pogodowe powinny skłonić nas do zwiększonej czujności oraz do ograniczenia prędkości, co pozwala bezpiecznie wyhamować przed nagle pojawiającą się przeszkodą.
Prawda jest taka, że wiele przeszkód widzi się z daleka, ale czasem na drogę wybiegnie pies, pieszy czy wjedzie rowerzysta, ktoś zajedzie nam drogę, gwałtownie przyhamuje lub wymusi pierwszeństwo, nagle okazuje się, że hamowanie awaryjne nic nie dało, a auto nie ma bezwładnie leci dalej z siłą pocisku.

System ABS i jego brak

W autach, które nie są wyposażone w ABS, należy hamować pulsacyjnie, delikatnie wciskając i puszczając pedał hamulca. Nie wolno hamować gwałtownie, wbijając pedał hamulca do przysłowiowej deski. Należy utrzymywać koła na granicy poślizgu, tak, aby auto było sterowne i możliwe do prowadzenia przez kierowcę odpowiednim torem jazdy. Wciskając pedał hamulca do końca, auto traci sterowność, i mimo próby ominięcia przeszkody i tak pojedzie prosto.
Z kolei auta wyposażone w system ABS działają w ten sposób automatycznie, dlatego pedał hamulca należy wcisnąć do końca, a system sam będzie pulsował obrotem kół, co poczujemy wibracjami na pedale hamulca.

Łuk drogi i poślizg nadsterowny

Do utraty kontroli nad samochodem często dochodzi na łuku drogi, kiedy to auto, na śliskiej powierzchni, przestaje reagować na działania kierowcy. Tak może się również zdarzyć podczas skręcania. Rozróżnia się dwa rodzaje poślizgu – nadsterowny i podsterowny. Poślizg nadsterowny występuje wówczas, gdy przyczepność traci tylna oś. Objawia się tym, że przód auta wyjeżdża na zewnątrz zakrętu. Należy zdjąć nogę z gazu i lekko wyprostować koła. Po odzyskaniu przyczepności zacieśnić zakręt. Jeśli zaczniemy kręcić kierownicą od razu, w chwili, gdy poczujemy, że przód nam ucieka, auto nie zareaguje i dalej będzie jechało zbyt szerokim łukiem. Może tu ewentualnie pomóc delikatne, z wyczuciem wciśnięcie hamulca, co ma dociążyć przód.

Poślizg podsterowny

Poślizg podsterowny wtedy, gdy kontakt z podłożem tracą przednie koła. Ucieka wówczas tylna oś. W tym wypadku zakłada się kontrę. Czyli skręca koła w przeciwną stronę niż zakręt. Czyli, jeśli zakręt prowadzi w lewo, kontra kierownicą będzie w prawo, a jeśli zakręt idzie w prawo, kontra powinna być w lewo. Kontra musi być zdecydowana, ale nie za mocna, gdyż istnieje ryzyko, że auto zarzuci w przeciwną stronę. No i kierowca musi przygotować się przeciwkontry. Przeciwkontra to skręt w drugą stronę, w czasie jazdy w zakręcie przeciwkontra będzie zacieśnieniem zakrętu. Nie wolno tutaj wciskać hamulca, gdyż zablokowane zostaną koła, a tylna oś zostanie odciążona, nie należy też gwałtownie odcinać gazu, bo będzie to miało efekt podobny do wciśnięcia hamulca. Lepiej trzymać nogę na gazie, ale bez mocnego wciskania.
Specjaliści twierdzą, że trudniejszy do opanowania jest poślizg nadsterowny. Trudno opanować samochód i wyprowadzić go z poślizgu w naturalnych drogowych warunkach.

Jak ruszyć z miejsca po lodzie?

Inną częstą sytuacją zimą jest ruszanie z miejsca. Na oblodzonej nawierzchni trudno ruszyć, wciskając pedał gazu. Wręcz przeciwnie, polerujemy lód, utrudniając jeszcze zadanie. Aby ruszyć z miejsca trzeba delikatnie operować gazem i sprzęgłem, odjechać na tzw. półsprzęgle. Można delikatnie “rozbujać” auto, tył – przód. Można ewentualnie, jeśli się da, wycofać powoli i złapać przyczepność w innym miejscu, lub też podłożyć pod jedno z kół dywanik. Można też posypać żwir.

Artykuł został przygotowany przez firmę Pomoc Drogowa Jacek Szewczyk z Gdańska zajmującą się pomocą drogową i transportem aut i maszyn.

Udostępnij

Dodaj komentarz